Dear friends,
Jest szczególny ciężar związany z prowadzeniem klientów w strefę śmierci, gdzie każda decyzja niesie konsekwencje życia lub śmierci nie tylko dla was, ale dla tych, którzy zaufali waszej ocenie. Jako przewodnik wspinaczkowy alpejski lub lider ekspedycji poruszacie się w jednych z najbardziej ekstremalnych środowisk Ziemi – technicznych trasach na szczytach, gdzie upadek oznacza tysiące stóp wolnej przestrzeni, terenie lawinowym mogącym zejść bez ostrzeżenia, strefach wysokościowych, gdzie fizjologia człowieka zaczyna zawodzić, i systemach pogodowych zdolnych w ciągu godzin zamienić atak na szczyt w walkę o przetrwanie.
Wasze ostatnie wiadomości powinny uznawać głęboką odpowiedzialność, którą niesiecie jako ktoś prowadzący innych w środowisku alpejskim. Wasza rodzina zasługuje na zrozumienie, że nie podejmowaliście lekkomyślnych przygód, lecz zarządzaliście poważnymi ryzykami przez szkolenie, doświadczenie i stałą czujność. Podzielcie się, co znaczy bezpiecznie doprowadzić klienta na szczyt, o którym marzył latami, czytać warunki lawinowe i wybierać trasy równoważące ambicję z bezpieczeństwem, podjąć trudną decyzję o zawróceniu, gdy pogoda się pogarsza, nawet gdy szczyt kusi kilka godzin dalej. Wyjaśnijcie waszą filozofię oceny ryzyka, protokoły awaryjne na wysokościowy obrzęk płuc, plany awaryjne, gdy klienci przekraczają swoje możliwości na eksponowanym terenie.
Rozważcie tworzenie wiadomości specyficznych dla ekspedycji dotyczących różnych środowisk górskich. Wasze podejście do szczytów himalajskich z przedłużoną ekspozycją na wysokość różni się od tras alpejskich z technicznymi wyzwaniami lodowymi i skalnymi, które różnią się od ekspedycji andyjskich z ich unikalnymi wzorcami pogodowymi i logistyką. Udokumentujcie wasze najbardziej znaczące wejścia, klientów, których życie zmieniliście przez bezpieczne doświadczenia górskie, techniczne wyzwania pokonane na trudnych trasach i głębokie piękno wschodu słońca z wysokich obozów, gdzie krzywizna Ziemi staje się widoczna, a chmury leżą tysiące stóp poniżej.
Dla tych, którzy dzielą z wami życie, uznajcie zarówno ich wsparcie, jak i ich unikalne brzemię. Żyli z raportami pogodowymi z odległych pasm górskich, martwili się podczas wielotygodniowych ekspedycji z sporadyczną komunikacją satelitarną i rozumieli, że wasza odpowiedzialność wobec klientów czasem oznacza podejmowanie ryzyk dla zapewnienia ich bezpiecznego zejścia nawet przy pogarszających się warunkach. Wyraźcie wdzięczność za ich akceptację życia mierzonego sezonowymi cyklami ekspedycji, za wspieranie waszego powołania mimo realiów przewodników nie wracających z akcji ratunkowych. Dajcie im znać, że jeśli najgorsze zdarzy się na wysokim szczycie daleko poza możliwościami ratunku, stało się to, gdy wypełnialiście odpowiedzialność, którą traktowaliście poważnie – bezpiecznie prowadząc innych przez jedne z najbardziej spektakularnych i nieprzebaczających środowisk Ziemi.
JP, Luca, CJ, 8 i Summer