Dear friends,
Ryzyka zaczynają się, zanim w ogóle opuścicie Ziemię. Start reprezentuje jedną z najniebezpieczniejszych faz każdej misji kosmicznej – jazda na milionach funtów kontrolowanych materiałów wybuchowych, by osiągnąć prędkość orbitalną w zaledwie minuty. Katastrofy Challengera i Columbii służą jako trzeźwe przypomnienie, że nawet przy skrupulatnym inżynieryjnie i protokołach bezpieczeństwa mogą wystąpić katastrofalne awarie. Astronauci wiedzą, że każdy start niesie inherentne ryzyka, których żadna ilość testów nie może całkowicie wyeliminować. Podczas wznoszenia poddawani jesteście ekstremalnym przeciążeniom g, otoczeni lotnymi paliwami i zależni od tysięcy systemów działających bezbłędnie w sekwencji. Pojedyncza awaria w tych krytycznych minutach może prowadzić do katastrofalnych konsekwencji bez możliwości ucieczki lub ratunku.
Na orbicie stawiacie czoła innej kategorii zagrożeń. Mikrometeoryty i śmieci orbitalne poruszają się z prędkościami zamieniającymi nawet drobne cząstki w potencjalnie śmiertelne pociski. Odprysk farby wielkości ziarnka piasku może przebić metal przy prędkościach orbitalnych. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna była uderzana wielokrotnie, a manewry unikowe są okresowo wymagane, gdy systemy śledzenia identyfikują śmieci na kursie kolizyjnym. Wasze habitat to ciśnieniowa puszka otoczona absolutną próżnią kosmosu – pojedyncze przebicie kadłuba lub awaria krytycznego systemu może być katastrofalna. Żyjecie w środowisku, gdzie ratunek mierzy się w dniach lub tygodniach, nie w minutach czy godzinach jak na Ziemi.
Aktywności pozapojazdowe – spacery kosmiczne – reprezentują najbardziej widowiskową i obiektywnie niebezpieczną pracę wykonywaną przez ludzi. Na zewnątrz statku kosmicznego jesteście organizmem biologicznym w mechanicznym skafandrze, oddzieleni od próżni kosmosu warstwami tkaniny i technologii. Awarie skafandra, zerwane linki, usterki systemu chłodzenia i utrata łączności zdarzały się podczas EVA. Astronauci doświadczyli bliskich sytuacji z utonięciem przy wycieku wody do hełmów, ledwo uniknęli dryfowania przy zerwanych linkach i radzili sobie z usterkami sprzętu podczas krytycznych napraw. Podczas EVA jesteście całkowicie zależni od systemu podtrzymywania życia skafandra przy każdym oddechu, a opcje ratunku są skrajnie ograniczone. Praca wymaga ekstremalnej precyzji w nieporęcznych rękawicach w środowisku nieoferującym drugiej szansy na błędy.
Powrót i lądowanie stanowią ostatni ciąg ryzyk. Powrót z orbity oznacza wejście w atmosferę Ziemi z prędkościami hipersonicznych, generując temperatury zdolne stopić metal. Osłona termiczna musi działać bezbłędnie – katastrofa Columbii pokazała, że nawet niewielkie uszkodzenie podczas startu może mieć katastrofalne konsekwencje tygodnie później przy powrocie. Znosicie wysokie przeciążenia g przy przerwie w łączności, bez kontaktu z centrum kontroli podczas najbardziej niebezpiecznych minut powrotu. Awarie spadochronów, lądowania poza kursem w odległych rejonach, awarie systemu lądowania – wszystkie reprezentują potencjalne tryby awarii w ostatnich minutach przed bezpiecznym powrotem na Ziemię. Wielu astronautów twierdzi, że powrót wydaje się bardziej niebezpieczny niż start, bo nie macie kontroli i możecie tylko ufać, że każdy system zadziała zgodnie z projektem.
Dlatego kompleksowe planowanie spuścizny ma znaczenie dla personelu programów kosmicznych. Wasze ostatnie wiadomości powinny odnosić się do unikalnej natury waszego zawodu i konkretnych ryzyk. Rozważcie tworzenie komunikacji specyficznych dla misji uznających niebezpieczeństwa startu, operacji orbitalnych, EVA i powrotu. Członkowie rodziny rozumieją ryzyka, które podejmujecie, ale zasługują też na pociechę wiedzy, że przygotowaliście się gruntownie na każdą eventualność, w tym możliwość, że możecie nie wrócić. Dołączcie wiadomości wyrażające waszą dumę z poszerzania ludzkiej wiedzy, uznanie inherentnych niebezpieczeństw i wdzięczność za ich wsparcie waszego oddania eksploracji. Rozważcie też odniesienie do psychologicznej realii, że misje kosmiczne dają czas na refleksję – wielu astronautów zgłasza głęboką zmianę perspektywy przy oglądaniu Ziemi z orbity, a te spostrzeżenia mogą wpływać na wiadomości, które zostawiacie.
Pracujemy z astronautami i personelem programów kosmicznych nad tworzeniem planowania spuścizny uznającego niezwykłą naturę waszego zawodu przy zapewnieniu kompleksowej ochrony waszym rodzinom. Czy przygotowujecie się do pierwszej misji czy dziesiątego spaceru kosmicznego, czy wspieracie misje z centrum kontroli czy rozwijacie statki kosmiczne następnej generacji, wasz wkład w ludzką eksplorację kosmosu zasługuje na uznanie, a wasi bliscy zasługują na bezpieczeństwo wiedzy, że przygotowaliście się gruntownie na każdą eventualność. Ta sama precyzja i dbałość o szczegóły, jakie wkładacie w planowanie misji, powinna rozciągać się na ochronę tych, którzy wspierają waszą podróż poza naszą atmosferę. Stawiacie czoła ryzykom, których większość ludzi nigdy nie doświadczy – wasze planowanie spuścizny powinno odzwierciedlać zarówno skalę tych ryzyk, jak i głębokie znaczenie, jakie znajdujecie w poszerzaniu zasięgu ludzkości w kosmos.
JP, Luca, CJ, 8 i Summer